pl
en
ja

Conbini – mikrokosmos konsumpcji

16:13 12 czerwca 2018

Conbini – mikrokosmos konsumpcji16:13 12 czerwca 2018

W ostatnim tygodniu opowiadałam Wam nieco o japońskich automatach, które można uznać za swego rodzaj symbol wygody, jeżeli chodzi o kwestię zakupów. Innym takim symbolem są z pewnością conbini (コンビニ) – całodobowe convenience stores, czyli jak sama nazwa wskazuje – bardzo wygodne sklepy 😉

Dlaczego są takie wygodne? Tak samo jak w przypadku hanbaiki (automatów), głównie z powodu ich ilości i dostępności. Obecnie jest ich w Japonii ponad 50 tysięcy, z czego większość stanowią sieciówki: Seven Eleven, Lawson oraz Family Mart. Nie dość, że są otwarte 24 godziny na dobę, to jeszcze w dodatku siedem dni w tygodniu, choć jakiś czas temu w Japonii była debata, czy faktycznie jest zapotrzebowanie na to, żeby sklepy były otwarte 24h na dobę, bo ruch w godzinach nocnych jest minimalny.

Oczywiście nie dorównują asortymentem wielkim supermarketom, ale idealnie nadają się na codzienne, niewielkie zakupy.  Kupimy w nich bowiem głównie przekąski, napoje i różnego rodzaju podstawowe produkty spożywcze – podczas mojego pobytu w Japonii praktycznie codziennie zaopatrywałam się tam w drugie śniadania, jako  że w każdym combini, do którego bym nie trafiła  mieli m.in. bardzo bogaty wybór pieczywa oraz pysznych (i tanich) onigiri 😉

Zaopatrzymy się w nich również w gotowe bentō, czy też, na przykład, w podawanego na ciepło smażonego kurczaka, nikumana i inne smakołyki – co więcej można również poprosić o podgrzanie innych produktów, choćby instant ramenu. W tych bardziej „zaawansowanych” znajdzie się nawet kącik w paroma krzesłami i ladą przy oknie do konsumpcji.

Oprócz jedzenia często znajdziemy w conbini również podstawowe kosmetyki, środki do higieny osobistej, jak też inne równie często potrzebne przedmioty, jak parasolki, czy… mangi 😉 Asortyment conbini jest tak dobierany, żeby było wszystko, ale po trochu, więc np. znajdziemy tam pończochy czy zestaw do szycia, ale nie będzie wyboru między markami.

Ciekawą próbą naśladowania (zdaniem Moniki) conbini jest formuła sklepu Carrefour Express, choć jeszcze daleko im do tak szerokiego asortymentu, jak w przypadku Japonii.

Możliwość satysfakcjonujących zakupów o każdej porze dnia i nocy, to jednak nie jedyna zaleta conbini – oferują one bowiem jeszcze całkiem sporą gamę bardzo przydatnych usług. Wypłacimy w nich pieniądze, zapłacimy rachunki, wydrukujemy potrzebne dokumenty, czy zdjęcia z podróży, a także zarezerwujemy bilety na wybrane środki transportu i wydarzenia.

Conbini są też włączane w kampanie antyprzemocowe – od 2000 roku niektóre conbini pełnią rolę tzw. safety station – miejsca, gdzie mogą się schronić osoby, którym zagraża przemoc. Zwykle są to dzieci lub kobiety atakowane przez stalkerów oraz starsze osoby z demencją, które nie potrafią wrócić same do domu. Personel conbini jest szkolony, co robić w takich sytuacjach – zwykle jest to kontakt z rodziną i prośba o odebranie osoby ze sklepu.

W części conbini możemy również odebrać zamówioną paczkę, a nawet nadać bagaż na lotnisko (co jest kosmicznie wygodne w przypadku, gdy trzeba się na nie dostać w godzinach szczytu) – co ciekawe, taka usługa wcale nie jest droga i kosztuje nie więcej niż 50zł. Conbini, to również jedne z, niestety wciąż raczej nielicznych, miejsc w Japonii, w których znajdziemy darmowe wi-fi.

Innymi słowy – można je więc uznać, za całkiem przydatny przystanek dla każdego turysty 😉

 

Agata Krukowska

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne posty

  • Internet i komunikacja w Japonii

    Internet i komunikacja w Japonii

    Na początku lutego w końcu udało mi się spełnić jedno z moich największych marzeń – po wielu latach oczekiwania nareszcie udało mi się pojechać do Japonii! Był to co prawda jedynie 10-dniowy wyjazd, ale dla mnie liczył się sam fakt, …Czytaj więcej
  • Relacja z wyjazdu do Japonii

    Relacja z wyjazdu do Japonii

    Kilka miesięcy temu pisałam o japonistyce na Uniwersytecie Warszawskim i o możliwościach wyjazdu do Japonii jakie ona oferuje. Tak się składa, że udało mi się załapać na taki właśnie wyjazd. Krótki, bo krótki, ale zawsze ;). Wyleciałam z Polski 6 …Czytaj więcej

Newsletter