pl
en
ja

7 powodów, dla których jednak warto podjąć naukę japońskiego

14:56 18 września 2015

7 powodów, dla których jednak warto podjąć naukę japońskiego14:56 18 września 2015

Jeśli mój poprzedni post nie zniechęcił się do nauki japońskiego (mam nadzieję, że nie!), zakładam że jesteś zainteresowany wstąpieniem w szeregi 4-tysięcznej społeczności uczącej sie w Polsce języka Kraju Kwitnącej Wiśni. Oto 7 powodów, dla których warto to zrobić:

 

1. Zostaniesz doceniony

Japończycy uważają, że ich język jest diabelnie trudny (kurczę, ciekawe dlaczego;) Z tego powodu, gdy spotykają obcokrajowca, który podjął jakąkolwiek próbę jego opanowania, są pełni podziwu (i po części wdzięczności, że nie muszą rozmawiać po angielsku). Przygotuj się na ochy i achy, a zdanie „Nihongo ga jouzu desu ne” („Świetnie mówisz po japońsku”) będzie Cię prześladować.

 

2. Otworzy się przed Tobą zupełnie nowy świat

Japonia to nie jest inny kraj. To inna planeta! Powietrze jest inne, ludzie inaczej kichają, koty inaczej miauczą (właściwie to japońskie nie miauczą…). To jest egzotyka do potęgi entej podana w całkiem przyjemnej formie – bieda nie piszczy, nie ma bandytów ani malarii. Karaluchy niestety są. Poznając ten totalnie inny świat poszerzasz swoje horyzonty, dowiadujesz się, jak można zrobić to czy tamto inaczej. Japonia zmieni Twoje życie, czasem o 180 stopni (sama jestem tego doskonałym przykładem).

 

3. Zdecydowanie poprawisz sobie pamięć

2000 znaków robi swoje;)

 

4. Umówmy się – po angielsku raczej się nie dogadasz

Więc jeśli jedziesz do Japonii na dłużej niż na 2 tygodnie i łudzisz się, że się „dogadasz”, to właśnie możesz przestać to robić. Japończycy uczą się angielskiego przez całe gimnazjum i liceum, i jest to nauka skoncentrowana na zdawaniu testów. Niemal zero konwersacji, a już broń Boże z native speakerem. Tak więc, jeśli Twój Japończyk nie zamieni się w słup soli w reakcji na to, że w ogóle z Tobą, obcokrajowcem, rozmawia (często pierwszy raz w życiu), to i tak małe szanse, że cokolwiek wyniknie z Waszej konwersacji. Co innego, gdy mówisz po japońsku i nie chodzi nawet o płynne mówienie, ale w ogóle o sam fakt, że mówisz ICH JĘZYKU – jest jakaś nikła szansa na porozumienie z Tobą! To zazwyczaj bardzo ich ośmiela powodując, że z ulgi i radości zupełnie się zapominają i zaczynają nadawać po japońsku jak karabin maszynowy. Teraz piłeczka jest po Twojej stronie boiska – musisz ich przekonać, że nie mówisz może AŻ TAK dobrze;)

 

5. Będziesz „nasz” (a właściwie „ich”)

W sumie tak jest w każdym kraju – mówiąc w ichnim języku stajesz po drugiej stronie barykady. Nie jesteś już kosmitą, który porozumiewa się jakąś niezrozumiałą mową, którą zowią angielskim. Umiejętność mówienia po japońsku zdecydowanie zmienia nastawienie do Ciebie – można z Tobą pogadać, zaproponować Ci sushi w pobliskiej restauracji albo nocleg, bo wokół grasują niedźwiedzie, a ty nie masz gdzie spać (przykład z życia wzięty!).

 

6. Zwiększasz swoją szansę na pracę/studia w Japonii

Co roku kilkadziesiąt osób wyjeżdża do Japonii na różnego rodzaju stypendia, a w przyszłym roku Polacy będą mogli składać wnioski o wizę w programie „Work&Travel”, czyli formalnie będą mogli pracować w Japonii. Znajomość japońskiego, zarówno przy staraniu się o stypendium, jak i pracę, będzie zdecydowaną przewagą.

 

7. Japonia wciąż jest na fali

Druga co do wielkości gospodarka na świecie, na dodatek za 5 lat czeka nas olimpiada w Tokio. Japońska popkultura jest już wszechobecna, restauracje sushi czychają na każdym rogu. Więc może coś w tym jest i warto przyjrzeć się bliżej japońskiej kulturze – a wiadomo, że kulturę najlepiej poznaje się przez język (no dobra, można też po prostu pojechać do Japonii;)

 

Przekonany? Jeśli tak, możesz chcieć sprawdzić, czy jest jeszcze miejsce dla Ciebie w którejś z naszych grup (tadaam, autoreklama:)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sachiko-chan napisał(a):

Wow, serio nie wiedziałam, że Japoński aż tak się przyda 🙂

ania napisał(a):

mam 48 lat i mam zamiar isc na kurs japońskiego ale nie wiem czy nie jestem za stara i na pewno nie pojade do japonii wiec ma to sens

WsjjADM napisał(a):

Nigdy nie jest się za starym na ruszenie szarych komórek! Nasz najstarszy uczeń był (na oko) grubo po pięćdziesiątce i radził sobie świetnie. Taki egzotyczny język i jego kultura bardzo poszerzają horyzonty.

Popularne posty

  • Sanja Matsuri – Festiwal Trzech Świątyń

    Sanja Matsuri – Festiwal Trzech Świątyń

    Za nami majówka, a za Japonią Golden Week. U nas już powoli rozpoczyna się sezon festiwali muzycznych i wszelkich innych eventów „pod chmurką”, a w Japonii rozkręca się sezon na matsuri (祭) . Jeżeli czytacie mangi lub oglądacie anime, na …Czytaj więcej
  • Dlaczego Japończycy nie mówią prawdy?

    Dlaczego Japończycy nie mówią prawdy?

    W ostatnim wpisie, w którym opowiadałam o istniejących na temat Japonii i Japończyków stereotypach, gdzieś tam, mimochodem, wspomniałam o dwóch terminach „honne” (本音) i „tatemae” (建て前). W dzisiejszym wpisie chciałabym nieco dokładniej o nich opowiedzieć. Pojęcie honne bywa najczęściej tłumaczone …Czytaj więcej

Newsletter