pl
en
ja

Chikan – zły dotyk

11:03 13 listopada 2018

Chikan – zły dotyk11:03 13 listopada 2018

Rzeczą, która chyba najbardziej nie spodobała mi się podczas mojego pobytu w Japonii była cena biletów na pociągi, czy metro. Gdy oszacowałam sobie ile mniej więcej łącznie będę musiała na nie wydać, poczułam bolesne ukłucie w moim portfelu.  Biorąc jednak pod uwagę fakt, że było to moje najgorsze doświadczenie związane z japońską komunikacją miejską, to wydaje mi się, że nie powinnam narzekać – wiele osób spotkało w końcu coś o wiele gorszego – mowa tu o molestowaniu seksualnym.

Chikan (痴漢) to japoński  termin używany w stosunku do samego zjawiska molestowania, jak i osoby molestującej.  Problem chikan w komunikacji miejskiej jest w Japonii niestety na tyle częsty, że na części stacji, jak również wewnątrz samych pociągów znajdziemy plakaty przed nim ostrzegające.

Ofiarami są tu głównie, lecz oczywiście nie zawsze, kobiety. (W stosunku do kobiet dopuszczających się molestowania stosuje się zwykle osobny termin chijo (痴女)).W godzinach szczytu, gdy pociągi są tak zatłoczone, że wszyscy są obok siebie ściśnięci, szczególnie łatwe jest dla molestującego wykorzystanie swojej ofiary – zawsze w końcu może powiedzieć, że to przypadek, że to nie jego wina, że przez taki ogromny ścisk i popychanie innych ludzi jego ręka wylądowała w takim, a nie innym miejscu.

Niestety, wiele ofiar boi się w takim wypadku zareagować. Część z wcześniej wspomnianych plakatów zachęca do wspólnej reakcji zarówno samej osoby napastowanej, jak i współpasażerów – w końcu dla wielu osób o wiele łatwiej jest stanąć w obronie kogoś innego niż samego siebie.

Inną próbą zmniejszenia skali problemu było stworzenie specjalnie oznaczonych wagonów tylko dla kobiet. Spotkały się one zarówno z pozytywnym odbiorem różnych kobiet, które stwierdziły, że czują się dzięki nim bezpieczniej, jak i różnych mężczyzn, którzy z kolei przyznali, że dzięki nim nie muszą się martwić o fałszywe oskarżenia o molestowanie (część z incydentów w zatłoczonych wagonach naprawdę bywa w końcu przypadkowa  lub zdarza się, że niektóre kobiety, świadomie lub nie, oskarżają niewinnych mężczyzn).

Pojawiły się jednak i słowa krytyki.  Wiele osób zwróciło uwagę na to, że przez wprowadzenie takich wagonów te „zwykłe” są o wiele bardziej zatłoczone, co ma bardzo negatywny wpływ nie tylko na komfort wszystkich pasażerów, ale również na bezpieczeństwo  pozostałych kobiet, które nimi jadą.

Można znaleźć również wiele informacji dotyczących rozważań nad samym powodem występowania zjawiska molestowaniu. Kilka lat temu, poniekąd w odpowiedzi na pojawiające się argumenty, że to  wina wyzywającego wyglądu kobiet, czyli w odpowiedzi na swego rodzaju oskarżenia wobec samych ofiar – pewien artysta  opublikował stworzoną na podstawie statystyk ilustrację, której tytuł można przetłumaczyć na „Różnica między osobami, które przyciągają i nie przyciągają chikanów”.

Przedstawiała ona, ustawione kolejno w rzędzie, dziewczynkę z podstawówki,  uczennicę gimnazjum/liceum, „prosto” ubraną kobietę, nieco bardziej „imprezowo” ubraną dziewczynę,  goth-lolitę oraz kobietę w bardzo „ekstrawaganckiej”, czy wręcz „wyzywającej” sukience.

Wbrew błędnemu założeniu,  ta ostatnia nie zaczynała listy najbardziej narażonych,  lecz ją kończyła – wg statystyk bowiem, ofiarami molestowania padają najczęściej osoby, które wyglądają na najbardziej bezbronne i na takie, które nie tylko nie staną we własnej obronie, ale również nie zgłoszą później zdarzenia na policję.

Problem molestowania w komunikacji miejskiej, bez dwóch zdań należy obecnie do jednego z najpoważniejszych problemów japońskiego społeczeństwa, zwłaszcza na swoją powszechność. Czy Waszym zdaniem, jest coś, co można by zrobić, by mu jakoś zaradzić?

Agata Krukowska

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne posty

Newsletter