pl
en
ja

13:00 29 maja 2018

13:00 29 maja 2018

W zeszłym tygodniu opowiadałam Wam nieco o pewnym charakterystycznym kotku, którego możecie spotkać w japońskich domach i restauracjach – maneki-neko (招き猫), to jednak nie jedyna  pojawiająca się tam postać – równie często spotkamy pewną lalkę typu okiagari-kobōshi (起き上がり小法師), czyli taką, która sama się podnosi, przedstawiającą… buddyjskiego mnicha!

Laleczka Daruma (達磨), bo to o niej mowa, to najczęściej czerwona figurka z namalowanymi oczami bez źrenic, która swoim wyglądem miała przypominać na wpół legendarną postać buddyzmu zen – Bodhidharmę. Krzaczaste brwi i broda, to tylko niektóre znaki rozpoznawcze – według niektórych opowieści, Bodhidharma tak długo medytował na siedząco, że jego nogi uschły i odpadły, a ręce sam kazał sobie uciąć, gdyż „za bardzo go rozpraszały” – i właśnie dlatego nasza laleczka również pozbawiona jest kończyn.

Ciężko odmówić legendarnemu mnichowi determinacji i oddania sprawie – nic więc dziwnego, że jego wizerunek w formie jest obecnie wykorzystywany jako talizman, dla ludzi mających jakieś życzenie lub postanowienie, do którego spełnienia chcą dążyć.  Sam fakt, że laleczka po przewróceniu sama wstaje, jest już uznawany za symbol optymizmu.

Darumę (laleczkę oczywiście) najczęściej nabywa się z okazji Nowego Roku, kiedy to wielu ludzi składa postanowienia na nadchodzące 365 dni – można go sobie jednak sprezentować  również  w każdym innym dniu, gdy tylko uznamy, że przyda nam się trochę wsparcia, by osiągnąć jakiś nasz zamierzony cel.

Jak należy używać takiego amuletu? Wystarczy domalować Darumie źrenicę lewego oka, intensywnie myśląc przy tym o życzeniu lub postanowieniu, które chcemy zrealizować i postawić lalkę w widocznym miejscu, by nieustannie przypominała nam o naszym celu. Gdy już go osiągniemy, domalowujemy drugą źrenicę – tym samym Daruma w pełni odzyskuje wzrok, co ma być symbolem jego oświecenia.  Następnie powinno się odnieść laleczkę do świątyni, gdzie zostanie uroczyście spalona. Należy tak również postąpić w przypadku, gdy po roku od zamalowania pierwszego oka nasze życzenie wciąż się nie spełni – wszystko po to, żeby laleczka nie zaczęła  przynosić pecha.

Tak jak w przypadku maneki-neko, Daruma również doczekał się swoich kolorowych wariacji. Chociaż najczęściej spotkamy się z czerwoną wersją, nawiązującą do koloru płaszcza legendarnego mnicha, która ma być odpowiedzialna za przynoszenie szczęścia w dążeniu do realizacji naszych postanowień, natkniemy się także na m.in. czarnego Darumę odpędzającego złe moce, złotego – przyciągającego bogactwo, zielonego – odpowiedzialnego za zdrowie, czy różowego, który troszczy się o miłość.

Jeżeli łapiecie się czasem na tym, że poddajecie się w połowie drogi albo postawiliście sobie ostatnio jakiś nowy cel – może warto zaopatrzyć się w takiego małego pomocnika? 😉

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne posty

  • Wiosenne rozkosze podniebienia

    Wiosenne rozkosze podniebienia

    Wielkanoc już za nami. Mam nadzieję, że wszystkim Wam udało się podczas niej porządnie wypocząć i że najedliście się czekoladowych zajączków, babek piaskowych i wszelkiego rodzaju innych pyszności!  Dziś chciałabym Wam natomiast opowiedzieć, może nie o wielkanocnych, ale o wiosennych …Czytaj więcej
  • Jihanki – wszystko na sprzedaż

    Jihanki – wszystko na sprzedaż

    Jedną z rzeczy jakiej nauczyło mnie studenckie życie było zrozumienie faktu, że szczęście jest tam, gdzie automaty z przekąskami i kawą. Kiedy pomiędzy zajęciami masz raptem kilkanaście minut przerwy, z których większość musisz poświęcić na dotarcie do odpowiedniego budynku, czasem …Czytaj więcej

Newsletter