pl
en
ja

Japońskie superfoods część 1 – fasolka azuki

16:30 29 września 2015
null

Japońskie superfoods część 1 – fasolka azuki16:30 29 września 2015

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+

Wszyscy mniej więcej kojarzą, że kuchnia japońska jest zdrowa – mało mocnych przypraw, dużo warzyw i owoców morza, zielona herbata itp. Mało osób natomiast wie o tym, że kuchnia japońska ma do zaoferowania parę tzw. superfoods, czyli produktów spożywczych, które biją inne na głowę pod względem właściwości prozdrowotnych. I może nie byłoby to aż tak ekscytujące, gdyby nie fakt, że parę tych produktów można stosunkowo łatwo nabyć w Polsce.

Dzisiejszego posta poświęcimy na bliższe przyjrzenie się małej, czerwonej fasolce azuki. Uprawiana w całej Azji południowo wschodniej, jest podstawowym składnikiem słodkiej pasty fasolowej, będącej nadzieniem wielu koreańskich, chińskich i japońskich słodyczy.

Fasolka ta ma lekko orzechowy posmak i jeśli nie jesteśmy obeznani z przepisami na azjatyckie desery, można najzwyczajniej w świecie podawać ją w innej formie niż na słodko: w zapiekankach czy w każdej potrawie, gdzie zwykle podajemy białą fasolę.

Przejdźmy jednak do tych niesamowitych właściwości prozdrowotnych. Zacznijmy od składników odżywczych, którymi jest ona napakowana. 100 g fasolki dostarczy nam między innymi:

51%* błonnika
40% białka
21% węglowodanów
87% manganu
55% miedzi
38% fosforu
36% potasu
30% tiaminy
18 % witaminy B6

* % dziennego zapotrzebowania.

Oprócz tego azuki zawiera: cynk, kwas foliowy, żelazo, wapń, mangan, fosfor, selen, niacynę i ryboflawinę.

W azuki znajdują się WSZYSTKIE potrzebne nam do prawidłowego funkcjonowania aminokwasy – dobra wiadomość dla wegetarian, którym trudno jest znaleźć produkty dostarczające białka występujące w mięsie. Azuki wpływa korzystnie na funkcjonowanie układu nerwowego dzięki występowaniu manganu, potasu, magnezu i witamin z grupy B.

Duża ilość błonnika w azuki wspomaga perystaltykę jelit, reguluje poziom insuliny i cholesterolu we krwi. Dzięki błonnikowi azuki wspomaga również odchudzanie, poza tym, że sama w sobie jest uboga w tłuszcz (100g azuki to tylko 0,5 g tłuszczu). Azuki zawiera też pewien wyjątkowy pierwiastek, molibden, który bierze udział w oczyszczaniu wątroby z toksyn. Jego stężenie jest na tyle wysokie, że już 50g fasolki zapewni nam 100% dziennego spożycia.

Jeśli zachęciłam Cię, do spróbowania azuki, to można ją dostać w sklepach ze zdrową żywnością, można też zamówić przez Internet. Ważne! Jak będziesz gotować fasolkę, pamiętaj: a) nie trzeba jej namaczać b) wymień podczas gotowania wodę min. 2x, żeby usunąć gorycz.

Poniżej przepis na anko – banalnie prostą słodką pastę fasolową. Możesz ją jeść tak po prostu, możesz użyć jej do ciasta, do jogurtu, do shake’a. Nie poddawaj się stereotypowemu myśleniu, że fasola nijak ma się do słodyczy, warto spróbować, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak pozytywny wpływ ma azuki na nasze zdrowie!

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Ania pisze:

A ja wlasnie upiekłam pasztet z fasoli adzuki i polecam! :)

Popularne posty

  • 7 powodów, dla których jednak warto podjąć naukę japońskiego

    7 powodów, dla których jednak warto podjąć naukę japońskiego

    Jeśli mój poprzedni post nie zniechęcił się do nauki japońskiego (mam nadzieję, że nie!), zakładam że jesteś zainteresowany wstąpieniem w szeregi 4-tysięcznej społeczności uczącej sie w Polsce języka Kraju Kwitnącej Wiśni. Oto 7 powodów, dla których warto to zrobić:   …Czytaj więcej
  • 25 powodów, dla których warto odwiedzić Japonię

    25 powodów, dla których warto odwiedzić Japonię

    Zakładam, że większości osób, które zaglądają na tego bloga, nie trzeba przekonywać do podróży do Japonii. Ale niekoniecznie może być tak z Waszymi potencjalnymi towarzyszami podróży (albo sponsorami-rodzicami :), których koszty prawdopodobnie przerażą.   Moja ostatnia podróż do Japonii (zdjecia …Czytaj więcej

Newsletter