pl
en
ja

Śmierć sarariimana

10:12 19 października 2018

Śmierć sarariimana10:12 19 października 2018

Gdyby zapytać przypadkowe osoby, co, według nich, cechuje Japończyków, do jednych z najczęstszych odpowiedzi należałaby zapewne pracowitość.  Japończycy nie od dziś uchodzą za jeden z najbardziej oddanych pracy narodów na świecie. Jednak, o ile bycie pracowitym niewątpliwie jest zaletą, o tyle nie należy zapominać, że co za dużo, to niezdrowo – niestety wielu mieszkańców Japonii zmuszonych zostaje do zignorowania tej zależności i dlatego kolejne osoby wciąż padają ofiarą śmierci z przepracowania, czyli karōshi (過労死).

Termin ten powstał już w latach siedemdziesiątych, niedługo po tym jak odnotowano pierwsze przypadki śmierci z przepracowania. Obecnie szacuje się, że rocznie ofiarą karōshi pada średnio 10 tysięcy (!) Japończyków. Przyczyną zgonu jest w tym wypadku często zawał serca lub inne schorzenia spowodowane nadmiernym przeciążeniem organizmu.  Spora część ofiar karōshi sama odbiera sobie życie,  nie mogąc znieść ciągłego natłoku obowiązków, presji i olbrzymiego stresu.

Lojalny i oddany pracownik uchodzi w Japonii za swego rodzaju wzór do naśladowania.  Nikogo nie dziwią śpiący w pociągach, wycieńczeni  pracownicy firm – skoro są zmęczeni, to znaczy, że dobrze wykonali swoją pracę, więc jest to godne pochwały. Lojalny i oddany pracownik nie powinien korzystać zbyt często z urlopu, bo przecież cały czas potrzebny jest w pracy. Nie powinien też zostawiać  niedokończonych obowiązków – do domu powinien więc wrócić dopiero po skończeniu wszystkich zadań z danego dnia.

Taki sposób myślenia sprawia, że wielu Japończyków, chcąc sprostać tak wysoko postawionym wymaganiom, zapracowuje się do granic możliwości – część z nich wyrabia od kilkudziesięciu do ponad stu (!) nadgodzin miesięcznie i praktycznie w ogóle nie korzysta z należnego im wolnego. W Japonii, inaczej niż w Polsce, pracownicy nie mają obowiązku korzystania z zaległego urlopu, a firmie nie grożą żadne konsekwencje, jeśli nie wyśle pracowników na zaległy urlop.

W 2013 roku japońskie społeczeństwo wstrząsnęła śmierć 31-letniej reporterki stacji telewizyjnej NHK. Relacjonowała ona wybory na burmistrza Tokio oraz do parlamentu i w jednym miesiącu przepracowała 159 nadgodzin, w ciągu 30 dni miała zaledwie 2 dni wolnego. Zmarła na zawał serca we własnym domu.

W ostatnich latach, po tym jak w mediach nagłośnione zostały kolejne przypadki śmierci z przepracowania,  japoński rząd oraz część pracodawców podejmują różne kroki w celu odciążenia swoich pracowników. Jednym z nich było wprowadzenie planu, zapewniającego skrócenie godzin pracy w ostatni piątek każdego miesiąca do 15:00. Niestety często nie przyniosło to skutków – w wielu firmach pracownicy zostali zmuszeni do wykonania tej samej ilości obowiązków w krótszym niż zwykle czasie,  co sprawiło, że stali się oni jedynie jeszcze bardziej zajęci.

Co więcej, wciąż zdarzają się incydenty, które w żadnym wypadku nie świadczą o pozytywnych zmianach w polityce pracy, jak choćby nagłośniona w mediach sprawa pracownika, który został ukarany i publicznie skrytykowany za wychodzenie na lunch trzy minuty przed rozpoczęciem przerwy.

Karōshi jest obecnie niewątpliwie jednym z największych problemów japońskiego społeczeństwa.  Co Waszym zdaniem można by zrobić, by jakoś go rozwiązać?

Agata Krukowska

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne posty

  • Wa czy ga? O partykułach słów kilka.

    Wa czy ga? O partykułach słów kilka.

    Dzisiaj będzie stricte językowo, chyba po raz pierwszy 🙂 Gdy zaczynacie się uczyć japońskiego, wa jest pierwszą partykułą, którą poznajecie. Jeśli macie dobrego nauczyciela, to przedstawi ją Wam jako partykułę tematu. I wszystko jest super. Do czwartej lekcji Genki 1, …Czytaj więcej
  • Przez Japonię ze smartfonem

    Przez Japonię ze smartfonem

    Z racji tego, że niedługo sama wybieram się do Japonii na nieco dłuższy okres, zaczęłam się przygotowywać do tego wyjazdu pod wieloma kątami – ostatnio kupiłam, na przykład, kartę pamięci do telefonu, w oczekiwaniu na te wszystkie zdjęcia, które na …Czytaj więcej

Newsletter