Większość z nas prawie na pewno ma przynajmniej jednego ulubionego aktora, ulubioną wokalistkę, czy ulubiony zespół. Nierzadko stają się oni naszymi idolami. Doceniamy ich głównie za ich talenty – czy to przekonującą grę aktorską, czy niesamowity głos lub świetne piosenki. A jak przy okazji nasi ulubieńcy wydają się sympatyczni, to już w ogóle super. Często śledzimy wtedy ich poczynania w sieci – niektórzy dzielą się tam sporą częścią prywatnego życia – pokazują zdjęcia rodzin i drugich połówek, a my się nimi zachwycamy. Nasz sposób postrzegania idoli różni się jednak znacznie od sposobu, w jaki postrzegają ich niektórzy Japończycy.

Japoński termin „idol” jest pod pewnymi względami bliższy naszemu pojęciu „celebryty”, niż „idola”. Każdy z nas zna jakiegoś celebrytę, który jest sławny, bo tak. Wcale nie wyróżnia się umiejętnościami, na tle innych artystów, czy kolegów z branży, a tymczasem jest od nich o wiele bardziej popularny. Część tego rodzaju celebrytów zyskała sławę dzięki różnorodnym skandalom, część wybiła się swoim urokiem osobistym.

W przypadku japońskich idoli, również chodzi głównie nie tyle o umiejętności (chociaż, oczywiście, nie można im ich odmówić), co o swego rodzaju kreację danej osoby. Japońscy idole i idolki podziwiani są przede wszystkim za ich, dopracowany do ostatniej kropki, wizerunek. W ich, w olbrzymiej mierze kontrolowanych przez różne agencje, życiach, nie ma miejsca na skandale – przy czym, w oczach niektórych japońskich fanów, „skandal”, to bardzo szerokie pojęcie. Dlatego też, idole i idolki muszą dopasowywać się do ich oczekiwań.

Dużą popularnością cieszą się grupy idolek wykreowanych na urocze i niewinne dziewczynki. Członkinie takich grup, nie mogą sobie pozwolić na nic, co w jakimkolwiek sposób kłóciłoby się z takim wizerunkiem. Nie dla nich palenie papierosów, picie alkoholu, imprezy, czy… związki.

Zgadza się – wielu fanów uważa, że idolki i idole powinni być „dla wszystkich”. Spora część fanów, prawdopodobnie gdzieś tam skrycie marzy o związku ze swoimi idolami – zawsze jest przecież szansa, że to właśnie na nich zwrócą uwagę podczas swoich występów na żywo i, że tak rozpocznie się ich wspólna, romantyczna historia, rodem z japońskim dram. O takich historiach ciężko jednak marzyć, gdy druga strona jest zajęta. Dlatego od wielu idoli i idolek oczekuje się bycia singlem, albo chociaż udawania singla – pokazywanie, że jest się w związku, to swego rodzaju tabu.

A co się dzieje, gdy któryś z idoli lub idolek, od których wymaga się aż tak dużo, złamie jakąś zasadę? Konsekwencje bywają różne. Część z nich, z mniej lub bardziej własnej woli, kończy karierę. Inni, nie chcąc odchodzić z branży, decydowali się na próbę ubłagania i wrócenia w łaski fanów. Szczególnie głośny był incydent z 2013 roku, kiedy to członkini jednej z najpopularniejszych grup idolek w Japonii, AKB48, wrzuciła do sieci filmik, na którym zapłakana, z ogoloną głową (!) przeprasza swoich fanów za wdanie się w romantyczną relację z chłopakiem. Na szczęście tego rodzaju sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko – w końcu większość fanów japońskich idoli i idolek nie ma aż tak skrajnych poglądów. Życia sporej części japońskich idoli wcale też nie różni się jakoś szczególnie od żyć naszych celebrytów. Można by powiedzieć, że każdy idol i jego grupa fanów, mają swoją własną specyfikę.

A Wy interesujecie się japońskimi idolami? Macie jakichś swoich ulubieńców? A może słyszeliście o jakichś innych aferach z nimi związanych? Jeżeli tak, koniecznie podzielcie się wszystkim w komentarzach!

Agata Krukowska