pl
en
ja

Japońskie sposoby na upały

11:31 14 sierpnia 2018

Japońskie sposoby na upały11:31 14 sierpnia 2018

Lato rozkręciło się na całego –  trzydziestostopniowe upały zadomowiły się u nas na dobre. A tymczasem – w Japonii jeszcze goręcej! W ciągu ostatnich dni temperatura zrobiła się tam wręcz niebezpiecznie wysoka (sięgnęła ponad czterdzieści stopni Celsjusza!). Z pewnością nie dałoby się na dłuższą metę wytrzymać przy takiej pogodzie bez jakichś trików na ochłodę – dziś więc porozmawiamy nieco o japońskich sposobach na upalne dni.

Inaczej niż u nas, w Japonii centralne ogrzewanie mieszkań nie jest jakoś szczególnie często spotykane – zamiast tego o wiele bardziej popularne są tam klimatyzatory, tzw. air-cony, które zimą pełnią rolę naszych grzejników, a latem ratują domowników przed super-wysokimi temperaturami.

Można by pomyśleć, że po powrocie do domu, kiedy na zewnątrz jest tak niesamowicie gorąco, Japończycy bez przerwy korzystają z klimatyzacji, ustawiając ją na możliwie najniższą temperaturę.  Prawda jest jednak nieco inna – z przyczyn ekonomicznych i ekologicznych, nie tylko zalecane jest w Japonii, aby w miarę możliwości ograniczać użycie klimatyzacji, ale również, aby w trakcie używania latem ustawiać je na co najmniej dwadzieścia osiem stopni (!) Celsjusza. Z kolei zimą, w formie ogrzewania, na co najwyżej dwadzieścia stopni. Nie wiem jak Was, ale mnie na pewno by kusiło, żeby zrobić odwrotnie 😉

Japończycy wykazują się dużym zrozumieniem dla tego typu zaleceń – do tego stopnia, że w tym roku wiele osób zmarło na udar, bo nie używały klimatyzacji, mimo że miały ją zainstalowaną! Dość powszechna jest również opinia, że przesadzanie z klimatyzacją, zwłaszcza nocą, jest niezdrowe i rozregulowuje organizm, dlatego dość chętnie korzysta się również z wiatraczków.

Innym, zapewne dosyć znanym z mang czy anime, sposobem na ochłodzenie w Japonii, jest jedzenie arbuzów! Sporą popularnością cieszy się tam gra, polegająca na rozbijaniu na plaży arbuza kijem, kiedy ma się zawiązane oczy – rozbity owoc je się następnie wspólnie z zebranymi przyjaciółmi lub rodziną.

Arbuz nie tylko jest bardzo smaczny, ale również pomaga nieco nawodnić organizm, co przy takich upałach jest niesamowicie istotne – odwodnienie należy do jednej z głównych przyczyn udarów słonecznych. Podobną funkcję do arbuzów (choć jego się już kijem na plaży nie rozbija ;)) pełni również w Japonii kakigōri (かき氷), czyli deser z kruszonego lodu z dodatkiem syropu owocowego. Co ciekawe ostatnio pojawiły się punkty z kakigōri również w Warszawie (np. na Kruczej).

Z kolei, gdy przychodzi Japończykom spędzić więcej czasu na zewnątrz przy takich wysokich temperaturach, często mają przy sobie wachlarze do ochłody i parasolki –  do ochrony przed słońcem.  Unikanie wystawiania się na promienie słoneczne jest dla Japończyków szczególnie istotne z racji tego, że przeważnie nie chcą się oni opalić. Jasna skóra jest tam uznawana za o wiele bardziej atrakcyjną niż opalenizna.

Z tego powodu na japońskim rynku dostępnych jest również mnóstwo kosmetyków do ochrony przed promieniowaniem UV o bardzo wysokich filtrach – ciężko znaleźć coś poniżej 30. Jeszcze inną rzeczą, którą Japończycy często noszą przy sobie latem, są nawilżane chusteczki do usuwania potu i „odświeżenia” ciała. Są przeważnie dostępne w conbini i mają wiele wersji zapachowych, więc każdy może znaleźć coś dla siebie 😉 Ci bardziej proekologiczni są zaopatrzeni w materiałowe chusteczki do nosa – u nas coś przestarzałego, u nich właśnie ze względu na przydatność latem, rzecz niezbędna!

Mieliście już okazję przeżyć japońskie lato? Macie na nie jakieś swoje sposoby?  No i jak radzicie sobie z naszym, wyjątkowo ciepłym, polskim latem?

Agata Krukowska

 

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne posty

  • Wa czy ga? O partykułach słów kilka.

    Wa czy ga? O partykułach słów kilka.

    Dzisiaj będzie stricte językowo, chyba po raz pierwszy 🙂 Gdy zaczynacie się uczyć japońskiego, wa jest pierwszą partykułą, którą poznajecie. Jeśli macie dobrego nauczyciela, to przedstawi ją Wam jako partykułę tematu. I wszystko jest super. Do czwartej lekcji Genki 1, …Czytaj więcej
  • Pierwszy krok ku przygodzie – bilet lotniczy

    Pierwszy krok ku przygodzie – bilet lotniczy

    W cyklu postów o podróżowaniu po Japonii trochę się zapędziłam, chciałabym więc wrócić do początku, czyli do kupowania biletu. Bilety do Japonii są drogie. Nie ma się co łudzić, że trafi Wam się okazja poniżej 1500zł, a nawet jeśli, to …Czytaj więcej

Newsletter