Dzisiejszy post będzie przydatny głównie dla uczniów i studentów, którzy rozważają naukę w Tokio lub jakikolwiek dłuższy tam pobyt i którzy byliby zainteresowani łatwym i szybkim nawiązaniem długotrwałych relacji z Japończykami. Chciałabym dzisiaj poopowiadać, bowiem, trochę o studenckim kole, do którego dołączyłam. Nazywa się ono „Niji no Kai” (虹の会).

Niji no Kai, to koło utworzone przez studentów Uniwersytetu Waseda – jednej z najlepszych uczelni w Japonii. Dowiedziałam się o nim od koleżanki z mojego własnego uniwersytetu, a ponieważ powiedziała mi również, że mogą tam dołączyć ludzie z każdej uczelni, a ja bardzo chciałam rozszerzyć grono swoich japońskich znajomych, postanowiłam wybadać sprawę.

Wiedziałam tylko tyle, że to koło, którego celem jest integracja japońskich studentów ze studentami z zagranicy. W tamtym momencie nie znałam nikogo z Wasedy, a w dodatku był sam środek semestru, ale stwierdziłam, że chciałabym spróbować dołączyć na jakieś spotkanie. Koleżanka koleżanki załatwiła mi kontakt do jednego z organizatorów i dostałam oficjalne pozwolenie na przyjście (chociaż, jak się potem okazało, żadnego takiego pozwolenia nie potrzebowałam).

Na początku martwiłam się, że jako osoba z innej uczelni, w dodatku przychodząca w środku semestru, nie znając totalnie nikogo z koła – nie wpasuję się. Zdawałam sobie sprawę, że wszyscy tam się już prawdopodobnie zdążyli zapoznać i zaprzyjaźnić i że istnieje szansa, że nikt nie będzie czuł potrzeby zaznajamiania się z kolejną osobą.

Na szczęście bardzo się pomyliłam. Gdy tylko weszłam do pomieszczenia od razu zagadało do mnie kilka osób. Pytali skąd jestem, gdzie studiuję, nie odstępowali mnie na krok przez całe wydarzenie, które, swoją drogą, było bardzo ciekawe – był to event z serii „kuchnie świata”, świetna okazja do spróbowania potraw z różnych kultur. Poza super przyjaznymi ludźmi, różnorodna tematyka wydarzeń, to kolejny olbrzymi plus Niji. Podczas swojego członkostwa brałam udział  między innymi w licznych nomikaiach, na których poznałam japońskie „imprezowe” piosenki i gry, rejsie statkiem w yukatach, podczas którego podziwialiśmy piękną, tokijską panoramę, wycieczce do Chichibu, gdzie braliśmy udział między innymi w warsztatach robienia makaronu udon, letnim obozie, na którym stworzyłam mnóstwo wspaniałych wakacyjnych wspomnień, uczelnianym festiwalu, na którym pomagałam sprzedawać yakisobę i wielu innych, równie ciekawych, wydarzeniach.

Ze względu na ilość zawartych w nich atrakcji, eventy są odpłatne, ale zdecydowanie warte swojej ceny. Nie tylko można doświadczyć na nich atrakcji, których ciężko by doświadczyć w Japonii w pojedynkę, ale można się dowiedzieć mnóstwo o kulturze Japonii i Japończykach, podszlifować japoński, a także nawiązać super znajomości. Nieważne, czy ktoś jest szalonym imprezowiczem, czy nieśmiałym introwertykiem – członkowie Niji są tak niesamowicie różnorodni, że każdy znajdzie grupkę dla siebie.

Jest to tyle o proste, że tam wszyscy dołączyli właśnie po to, żeby zaprzyjaźnić się z ludźmi z zagranicy. Każdy obcokrajowiec jest tam więc witany z szeroko otwartymi ramionami i z miejsca traktowany, jak członek Niji-rodzinki.  Ostatnio miało miejsce wydarzenie, którego celem było pożegnanie studentów, którzy w związku z zakończeniem semestru będą niedługo wracać do swoich krajów. Tak się złożyło, że w tym semestrze były to jedynie dwie osoby – wśród nich ja. Pomimo tego, że było nas tak niewiele, zorganizowano przyjęcie pożegnalne specjalnie dla nas. Dostałam nawet na koniec wasedowe gadżety, ponieważ „sercem należę do Wasedy”.

Przez tych kilka miesięcy udało mi się nawiązać w Niji no Kai naprawdę wspaniałe przyjaźnie. Z wieloma osobami jestem w regularnym kontakcie również poza kołem: chodzimy razem na jedzenie, do kina, urządzamy wspólne nocowania, wyjazdy – moi najbliżsi przyjaciele zorganizowali mi nawet urodziny! Wielu z nich zapowiedziało się już również, że na pewno przyjadą pożegnać się ze mną na lotnisku i już planują swoje przyjazdy do Polski.

Tym wpisem chciałabym więc po części odwdzięczyć im się za to wszystko, a wszystkim z Was, którzy są lub będą być może na studiach lub jakimś dłuższym wyjeździe w Tokio, jak najbardziej polecić dołączenie do Niji no Kai! To naprawdę niesamowity sposób na poznanie wspaniałych ludzi!

 

Agata Krukowska