Nasza zgrana drużyna przyniosła sporo komiksów i light novel’ek – jesteśmy jak zwykle silni w duchu otaku 😀 Niektórzy chyba stwierdzili „po co komu twarz skoro można ją zastąpić okładką mangi” 😉 Jedna uczestniczka (cześć Daria!) pochwaliła się swoją nabytą świeżo furoshiki (chustą japońską) oraz foremką na onigiri. Przegadaliśmy parę spraw organizacyjnych związanych z grą miejską czy Matsuri 2019. Następnie po pogadance o różnych śmiesznych japońskich omiyage (czy wiecie, czym jest penanto? :D) zgłodnieliśmy i poszliśmy znów w świat, tym razem testować pyszności z restauracji MUGI.